Spotkanie

28.05.2018

Relacja audio: premiera książki "Przecież ich nie zostawię" - Czytelnia POLIN

Lekarki, pielęgniarki, nauczycielki, wychowawczynie. Sylwetki kilkunastu spośród wielu niezwykłych kobiet, zasługujących na pamięć. Nigdy się nie dowiemy, co nimi kierowało, gdy z poświęceniem walczyły o życie oddanych im pod opiekę dzieci, i co czuły, gdy szły z nimi na śmierć. Zapytane, odpowiedziałyby pewnie: przecież ich nie zostawię.


Wysłuchaj nagrania ze spotkania (28.05.2018):

 

Spotkanie z okazji premiery książki "Przecież ich nie zostawię. O żydowskich opiekunkach w czasie wojny". Rozmowę z autorkami: Beatą Chomątowską, Sylwią Chutnik, Patrycją Dołowy, Magdaleną Kicińską, Karoliną Przewrocką-Aderet, Karoliną Sulej, Moniką Sznajderman oraz Agnieszką Witkowską-Krych poprowadziła Anda Rottenberg.

Fragmenty książki odczytała Jadwiga Jankowska-Cieślak.

We wstępie do książki autorki piszą tak:

"To był pomysł z gatunku tych oczywistych, tych, które pewnego dnia przychodzą do głowy i budzą zdziwienie: Dlaczego nie wcześniej? Dlaczego dopiero teraz pomyślałyśmy o tym, by przywołać pamięć o żydowskich kobietach, które w czasie wojny poświęciły się opiece nad osieroconymi lub chorymi dziećmi i tak często, nie próbując się ratować, były z nimi aż do końca?

Oddajemy w Państwa ręce książkę, w której osiem autorek napisało o kilkunastu z nich. Wśród bohaterek są kobiety lepiej i słabiej znane, są też takie, o których nie wiemy niemal niczego, znamy tylko imię, skrawek życia. Wybór, jakiego dokonały redaktorki, nie wyczerpuje oczywiście tematu. Chciałybyśmy, by nasza książka była tylko strażą przednią i by w ślad za nią powstały dalsze, poświęcone jeszcze innym spośród tych, o których nie wolno nam zapomnieć".


"To nieprawda, że zło jest banalne.

Zło jest kunsztowne i wyszukane. Pyszni się, kryguje. Dba o pointy.

Zło mówi: Wstań, kolego, dosyć się już nażyłeś. Teatralnym gestem trąca pejczem człowieka leżącego na ziemi. Wstań, kolego, mówi w jidysz.

Albo mówi: Nie mogę, i opuszcza karabin. Ich kann nicht, powtarza, a potem podnosi karabin i strzela do kobiety, którą kocha.

To dobro jest banalne.

Niepozorne, niepokaźne. Czasem nazwiska pozbawione, czasem imienia".

Z posłowia Hanny Krall

 

Książka ukazała się 28 maja nakładem Wydawnictwa Czarne.

25.04.2018