Rocznice i święta

9.11.2018

Międzynarodowy Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem

fot. M. Starowieyska, D. Golik / Muzeum Historii Żydów Polskich

9 listopada ustanowiony został Międzynarodowym Dniem Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem w 1989 r. w celu upamiętnienia ofiar pogromu żydowskiego z 1938 r., a także dla wyrażenia sprzeciwu wobec współczesnych form rasizmu i nietolerancji.


Pogrom listopadowy, znany pod nazwą "nocy kryształowej" (niem. Kirstallnacht), był pierwszym masowym pogromem antyżydowskim w III Rzeszy. Uznaje się, że zarówno skala, jak i brutalność napastników stanowiły zapowiedź mającej się dokonać kilka lat później Zagłady. Pogrom był kolejnym, po bojkocie ekonomicznym i antyżydowskim ustawodawstwie, przejawem antysemickiej polityki władz niemieckich.

W założeniu wybuch antyżydowskiej przemocy miał wyglądać jak spontaniczny zryw ludności, w odpowiedzi na zabójstwo niemieckiego dyplomaty Ernsta vom Ratha, dokonane przez 17-letniego żydowskiego chłopca Herszla Grynszpana w Paryżu. Grynszpan urodził się w Hanowerze jako syn polskich Żydów, ale jako 14-latek wyemigrował do Francji. Zamachu dokonał 7 listopada 1938 r. w ambasadzie Rzeszy Niemieckiej w akcie zemsty za wydalenie jego rodziny do Polski z Niemiec w ramach tzw. Polenaktion. Pod terminem tym ryje się akcja deportacji ok. 17 tys. Żydów – obywateli polskich pod koniec października 1938 r. Po śmierci von Ratha, która nastąpiła 9 listopada, zamieszki antyżydowskie na terenie całej Rzeszy miały być wyrazem zemsty zwykłych Niemców za ten zamach.

W rzeczywistości pogromy były zaplanowane już dużo wcześniej, a zamach stał się tylko idealnym pretekstem do ich przeprowadzenia. Rozkaz rozpoczęcia pogromu wydał minister propagandy Joseph Goebbels w nocy z 9 na 10 listopada 1938 r. Zorganizowanie masowych wystąpień w całej Rzeszy byłoby niemożliwe bez współpracy niemieckiej policji oraz Gestapo. Do wykonania akcji wykorzystano siły policji kryminalnej (Kripo), policji porządkowej (Orpo), a także oddziały SS i SA. Funkcjonariusze tych organizacji mieli nie tylko inicjować zajścia, ale także dopilnować, aby podczas pogromu nie ucierpiało niemieckie "życie lub mienie".

Akcje terroru wobec ludności żydowskiej trwały od pierwszych godzin nocnych 9 listopada do późnego wieczoru 10 listopada 1938 r. W tym czasie członkowie SS i SA przebrani w cywilne ubrania z łomami, siekierami oraz inną bronią wyszli na ulice miast, demolując, paląc i atakując niemieckich Żydów. We wszystkich regionach Rzeszy w ciągu kilku dni zniszczono prawie półtora tysiąca synagog i domów modlitwy. Zdemolowano mieszkania, sklepy i cmentarze żydowskie. Precyzyjność ataków ułatwiały specjalne rejestry Żydów oraz należących do nich nieruchomości.

Napastnicy nie ograniczali się jedynie do demolowania i podpalania budynków – niemal wszędzie odnotowano również akty gwałtów, pobić i upokorzeń żydowskich sąsiadów. Około 400 osób zginęło, a 30 tys. trafiło do obozów koncentracyjnych.

Jak pisała Anna Wolff-Powęska: "Pogrom listopadowy stanowił generalną próbę przed «ostatecznym rozwiązaniem». Propaganda nazistowska uczyniła wszystko, aby wraz z wybuchem wojny pogłębić w społeczeństwie poczucie zagrożenia ze strony rasy żydowskiej i uzasadnić konieczność obrony przed nią".

W Polsce Międzynarodowych Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem rokrocznie obchodzony jest w wielu miastach, m.in. we Wrocławiu, który był areną wydarzeń z listopada 1938 r. Co roku, w listopadzie organizowany jest tam Marsz Wzajemnego Szacunku.

07.11.2017