Rocznice i święta

80. rocznica wybuchu drugiej wojny światowej

fot. Wikipedia/Wojskowa Agencja Fotograficzna

Druga wojna światowa rozpoczęta niemiecką napaścią 1 września 1939 roku była największą katastrofą w dziejach Polski. Jej skutkiem były olbrzymie straty ludnościowe i materialne, w tym niepowetowane zniszczenia dóbr kultury. Kraj wyłonił się z niej w innym kształcie terytorialnym, ustrojowym, demograficznym. O ile wszystkim mieszkańcom Polski wojna przyniosła niewyobrażalny ogrom cierpień i nieszczęść, to dla Żydów polskich oznaczała zagładę w sensie najbardziej dosłownym.

Historycy i demografowie do dziś spierają się o liczbę ofiar drugiej wojny światowej, jednak nawet na poziomie utrwalonej w historiografii symbolicznej liczby 6 milionów zabitych obywateli Rzeczypospolitej (współczesne szacunki obniżają ją do około 5,6 mln) dostrzec można skalę kataklizmu, jaki dotknął społeczność żydowską. W wyniku wojny śmierć poniosło około 2,8 miliona Żydów polskich. Stanowili oni zatem około połowy zabitych obywateli Rzeczypospolitej. Jednocześnie zamordowani przez Niemców Żydzi polscy to połowa ogólnej liczby ofiar Holokaustu. Te dwie proporcje dobitnie pokazują miejsce, jakie zagłada Żydów zajmuje w polskiej historii drugiej wojny światowej. 

Ze względu na różnice liczebności żydowskich i nieżydowskich mieszkańców Polski procentowa wielkość strat w obu grupach była diametralnie różna. Podczas wojny straciło życie ponad 85 procent Żydów polskich, ocalało zaś nie więcej niż 15 procent; wśród ludności nieżydowskiej proporcje te były odwrotne. Większość ocalałych Żydów polskich przetrwała dzięki temu, że podczas wojny znalazła się poza terenami zajętymi przez Niemców, głównie w głębi Związku Radzieckiego. Na terenach okupowanych przez Trzecią Rzeszę szanse przeżycia były minimalne. Najnowsze pogłębione badania dziewięciu powiatów Generalnego Gubernatorstwa pokazują, że na ich obszarze okupację niemiecką przetrwało zaledwie od 1 do 6 procent Żydów.
 
Niemiecką determinację wymordowania wszystkich Żydów, motywowaną obłędną rasistowską ideologią, uwidaczniają nie tylko liczby ofiar, ale i tempo Zagłady. Niemcy rozpoczęli bezpośrednią eksterminację Żydów przez masowe rozstrzeliwania latem 1941 r. po zajęciu wschodnich terenów Polski, okupowanych wcześniej przez ZSRR. W grudniu 1941 r. uruchomili pierwszy ośrodek natychmiastowej zagłady w Chełmnie nad Nerem, a w następnych miesiącach kolejne obozy zagłady w Bełżcu, Sobiborze, Majdanku, Treblince i Auschwitz-Birkenau. Jednak w komorach gazowych zginęła tylko połowa polskich Żydów. Pozostała część padła ofiarą egzekucji na Wchodzie lub została pomordowana na miejscu podczas akcji deportacyjnych w gettach. Zagłada odbywała się więc w dużej mierze na oczach nieżydowskich sąsiadów, stanowiąc i dla nich traumę o długofalowych skutkach. Oddaje to cytat z jednego z raportów Delegatury Rządu na Kraj z października 1942 r., gdzie stwierdzono: „Cała Polska [jest] terenem krwawego tępienia Żydów”.
 
Rok 1942 – zwłaszcza druga połowa – okazał się najkrwawszym okresem zagłady Żydów polskich; większość straciła życie przed jego końcem. W sumie mordu Żydów polskich Niemcy dokonali w ciągu zaledwie 28 miesięcy – od lipca 1941 r. do listopada 1943 r. W 1944 r. istniało już tylko jedno większe skupisko Żydów, jakim było getto łódzkie, którego ostateczna likwidacja nastąpiła w sierpniu 1944 r. Na terenach Polski okupowanych przez Niemców przeżyło kilkadziesiąt tysięcy Żydów, którzy przetrwali w ukryciu, w partyzantce lub niemieckich obozach pracy. Kwitnąca przez osiemset lat cywilizacja Żydów polskich przestała istnieć.

Obejrzyj film Ja będę żyła! Relacje polskich Żydów o II wojnie światowej
 
 

 

Poznaj historie Żydów ocalałych z Zagłady na portalu Polscy Sprawiedliwi »

 

28.08.2019