90. rocznica pogromu w Przytyku

9 marca 1936 roku w miasteczku Przytyk w powiecie radomskim wybuchły antyżydowskie zamieszki. Przybyli na targ chłopi zdemolowali stragany żydowskich kupców, a następnie zaatakowali domy żydowskich mieszkańców. Wypadki te, nagłośnione przez późniejszy proces sądowy uczestników, stały się najbardziej znanym aktem przemocy wymierzonej w Żydów, której fala przetoczyła się przez Polskę w drugiej połowie lat 30. XX wieku.

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Do zajść w Przytyku doszło na tle propagowanej przez Stronnictwo Narodowe akcji bojkotu żydowskiego handlu. Usunięcie Żydów z życia społecznego i gospodarczego należało do czołowych postulatów programowych polskiego ruchu nacjonalistycznego od jego zarania. Z początkiem lat 30., aby rozszerzyć swoją bazę społeczną, Stronnictwo Narodowe podjęło intensywną działalność agitacyjną na wsi. Wykorzystując bardzo dotkliwy dla chłopów kryzys ekonomiczny, tłumaczono im, że winni ich ciężkiego położenia są Żydzi, którzy "wysysają krew" i "niewolą" Polaków. Bojkot handlu stanowił jednak tylko pretekst do prowokowania wymierzonej w Żydów przemocy fizycznej. Endeccy agitatorzy wzywali do niej bezpośrednio, głosząc hasła "bić Żydów" czy "skończyć z Żydami". Żydów przedstawiano jako śmiertelnego wroga i egzystencjalne zagrożenie dla bytu narodowego.

Do szczególnego nasilenia tych działań doszło po śmierci Józefa Piłsudskiego w maju 1935 roku. Spodziewane osłabienie obozu władzy dało asumpt do kontrofensywy politycznej endecji pod hasłem "walki z Żydami i rządem". Antyżydowskie zamieszki, podgrzewające nastroje społeczne, miały być wstępem do "rewolucji narodowej" i obalenia rządów sanacji. Szczególną rolę w ich wywoływaniu odgrywała radykalna Sekcja Młodych Stronnictwa Narodowego, z której wywodzili się działający na wsi agitatorzy.

Bójki z Żydami rozmyślnie prowokowano, a obiektem agresji bywali także interweniujący funkcjonariusze Policji Państwowej. W Przytyku iskrą inicjującą zamieszki była próba wylegitymowania przez policjanta agitatora odwodzącego klientów od kupowania pieczywa na żydowskim straganie. Tłum nie dopuścił do jego zatrzymania, atakując policjantów kamieniami. Następnie rzucił się niszczyć żydowskie stragany i towary. Wywiązały się bójki z Żydami. Rozjuszeni żydowską samoobroną chłopi ruszyli w miasto wybijać szyby w żydowskich domach. Ze strony zaatakowanych padły strzały, od których poniósł śmierć jeden z napastników, Stanisław Wieśniak. Skutkiem była eskalacja pogromu – tłum wdarł się do domów bić Żydów. W jednym z mieszkań zabito Joska Minkowskiego, a jego żonę Chaję śmiertelnie pobito. Rannych zostało kilkunastu innych Żydów.

Zamieszki Przytyku zyskały rozgłos ze względu na szeroko relacjonowany w prasie proces sądowy uczestników, w którym oskarżono 43 Polaków i 14 Żydów. Ale nie był to jedyny ani nawet największy z ówczesnych pogromów. Kilka miesięcy wcześniej, w listopadzie 1935 roku, miały miejsce podobne zajścia podczas targu w nieodległym Odrzywole. Miały one jeszcze bardziej krwawy przebieg – od kul interweniujących policjantów zginęło kilkunastu chłopów. W latach 1935–1937 do podobnych pogromów doszło m.in. w Częstochowie, Grodnie, Sokołach, Mińsku Mazowieckim, Śniadowie, Zambrowie, Czyżewie, Brześciu. Łącznie ekscesy antyżydowskie odnotowano w około stu miejscowościach. Zdarzały się także ataki bombowe na żydowskie sklepy i instytucje.

Dr Krzysztof Persak