70. rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim - podstawowe informacje

Fot. Muzeum Historii Żydów Polskich

19 kwietnia minęła siedemdziesiąta rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. Przed Pomnikiem Bohaterów Getta odbyły się uroczystości ku czci żydowskich powstańców oraz pomordowanych mieszkańców getta. Były one kontynuacją zeszłorocznych obchodów siedemdziesiątej rocznicy likwidacji Getta Warszawskiego, rozpoczętej 22 lipca 1942 roku. W ciągu dwóch miesięcy na śmierć w komorach gazowych Treblinki wywieziono około 300 tysięcy Żydów. W getcie pozostało zaledwie około 60-70 tysięcy osób, które skoncentrowano w części terenów dawnego getta, w tzw. getcie szczątkowym.

Ci pozbawieni złudzeń ludzie wiedzieli, że wyrok na nich nie został uchylony, lecz tylko odsunięty w czasie. Jedynym wyborem, jakiego mogli jeszcze dokonać, był wybór rodzaju śmierci. Postanowili zginąć w walce. W getcie rozpoczęto przygotowania do zbrojnego powstania w razie kolejnej akcji likwidacyjnej, której nadejście było jedynie kwestią czasu. Powstała Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB), na której czele stanął dwudziestoczteroletni Mordechaj Anielewicz. Pierwsza próba walki została podjęta w styczniu 1943 roku, kiedy do getta wkroczyły wojska niemieckie. Żydzi, przekonani, że nadszedł koniec, stawili opór. Skuteczny – bowiem zaskoczeni Niemcy wycofali się z terenu getta po kilku dniach starć. Po tych wydarzeniach zintensyfikowano przygotowania do powstania. Gromadzono broń i zapasy, budowano bunkry. ŻOB otrzymał wsparcie od polskiego podziemia.

Powstanie wybuchło 19 kwietnia 1943 roku. Wojska niemieckie pod dowództwem Jürgena Stroopa otoczyły w nocy getto. Niemcy największe zbrodnie wobec Żydów planowali zawsze w żydowskie święta. Tak stało się i tym razem – 19 kwietnia była bowiem wigilia święta Pesach. Oddziały niemieckie, doskonale wyszkolone i wyposażone, napotkały opór ze strony Żydów. Około 1000-1500 wycieńczonych i słabo wyszkolonych bojowników (przede wszystkim ŻOB-u, ale też Żydowskiego Związku Wojskowego) walczyło z Niemcami przez blisko miesiąc. Niemcy podpalali dom po domu, skazując mieszkańców na śmierć w płomieniach. Wielu, nie chcąc spłonąć żywcem, wybierało samobójczą śmierć skacząc z okien płonących kamienic wprost na ulice.

8 maja 1943 roku Niemcy odkryli bunkier, w którym ukrywało się dowództwo ŻOB. Bojownicy, wśród nich Mordechaj Anielewicz, popełnili samobójstwo. Jedynie nielicznym udało się uciec. Po śmierci Anielewicza przywódcą walczących został Marek Edelman. Symbolicznym końcem Powstania w Getcie Warszawskim było wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi na Tłomackiem na rozkaz Jürgena Stroopa 16 maja 1943 roku. Ogółem w starciach zginęło około 7000 Żydów, większość z nich spłonęła żywcem. Straty niemieckie są nieznane, wynoszą najprawdopodobniej kilkuset żołnierzy. Niemcy schwytali i wywieźli do obozów około 50-60 tysięcy Żydów. Teren dawnego getta spalono, a ruiny zrównano z ziemią.

19.04.2013