Muzeum

Sprostowanie Przewodniczącego Rady Muzeum POLIN do artykułu opublikowanego w tygodniku "Nie"

fot. Franek Mazur

W imieniu Przewodniczącego Rady Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN publikujemy sprostowanie artykułu autorstwa red. Andrzeja Sikorskiego (tygodnik "Nie", nr 29/2019) . Sprostowanie ukazało się drukiem w nr. 31/2019 tygodnika "Nie".

Z zasady nie piszę sprostowań ani polemik w odniesieniu do spraw i instytucji mnie dotyczących. Jeśli czynię tym razem wyjątek, to dlatego, że znalazłem w artykule nieprawdziwe informacje uwłaczające pamięci osoby, która nie może się bronić, albowiem zmarła – zmarła tragicznie. Mowa o Lechu Kaczyńskim.

Chciałbym stanowczo podkreślić: można i trzeba uznać Lecha Kaczyńskiego współtwórcą Muzeum POLIN. By nie zostać posądzonym o koniunkturalizm, zacytuję samego siebie z lata 2014 roku, a więc z czasu, gdy nie było mowy o partii PiS u steru władzy.

Napisałem wtedy słowo wstępne do księgi "Jak powstawało Muzeum Historii Żydów Polskich", którą szykowaliśmy na otwarcie Muzeum w październiku 2014 roku. Wywołałem wtedy z mojej pamięci cztery osoby, którym najbardziej, w mojej ocenie, zawdzięczaliśmy zbudowanie Muzeum.

Wpiszę na tę listę Aleksandra Kwaśniewskiego. To dzięki niemu sprawa naszego Muzeum nabrała wymiaru międzynarodowego. To on przedstawił wizję Muzeum w styczniu 2000 roku, na przełomowej dla pamięci europejskiej konferencji w Sztokholmie (w wyniku tej konferencji powołano tzw. Task Force for International Cooperation on Holocaust Education, Remembrance and Research).

Wpiszę na tę listę śp. Lecha Kaczyńskiego. To dzięki niemu sprawa muzeum przeszła z fazy planowania i projektowania w fazę konkretnej realizacji. Śp. Lech Kaczyński spowodował "pchnięcie" sprawy. Nie zapomnę, jak ówczesny prezydent Warszawy zaprosił mnie i powiedział >>Panie Przewodniczący, teraz, kiedy kończę budowę Muzeum Powstania Warszawskiego, chcę, by ruszyła budowa Muzeum Historii Żydów Polskich. Ja jestem w stanie przepchnąć w Radzie miasta stołecznego Warszawy uchwałę o wielkiej dotacji na budowę – niech Pan przyspieszy zbieranie funduszów na stworzenie treści tego muzeum…<<

Dodam, że pozostałymi, których wymieniłem, byli: Jerzy Halbersztadt i Piotr Wiślicki.

Chciałbym jeszcze krótko odnotować następujące fakty:

  • Lech Kaczyński jako Prezydent m. st. Warszawy z ówczesnym ministrem kultury Waldemarem Dąbrowskim oraz prof. Jerzym Tomaszewskim, wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce, podpisał w styczniu 2005 roku umowę partnerską ojców – założycieli Muzeum.
  • Zarówno w roku 2007, jak i w roku 2009 Prezydent RP Lech Kaczyński był obecny podczas ceremonii wmurowania akty erekcyjnego, a potem uroczystego rozpoczęcia budowy Muzeum.
  • Jako Prezydent RP Lech Kaczyński interesował się stale postępami w budowie Muzeum i pomógł Stowarzyszeniu ŻIH w zbieraniu funduszów, ponieważ parokrotnie – na naszą prośbę – spotkał się z donatorami, a niektórych sam namówił.

W Muzeum POLIN pamiętamy o zasługach Lecha Kaczyńskiego. A mówiąc po ludzku: o Jego życzliwym i ciepłym odnoszeniu się do nas oraz o Jego autentycznym zaangażowaniu w Muzeum Historii Żydów Polskich.

 

Marian Turski

Przewodniczący Rady
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

26.09.2019