Co kryją warstwy Muranowa? Nowa instalacja przy Muzeum POLIN

Na wystawie "Tu Muranów" zaglądamy w głąb miasta – poznamy niezwykłą, wielopoziomową historię Warszawy. Pod pozornie znaną warstwą odkryjemy kolejne wymiary przeszłych, obecnych i przyszłych losów miasta i jego mieszkańców. Zajrzeli tam nie tylko archeolodzy i historycy, ale również artyści. 

Gablota ze zdjęciami ustawiona w parku w otoczeniu Muzeum POLIN
Copyrights
fot. Muzeum Historii Żydów Polskich

W ramach wystawy otwieramy właśnie instalację Artura Żmijewskiego i badaczki pamięci Zagłady Zofii Waślickiej-Żmijewskiej. Możecie ją obejrzeć przy muzeum, na skwerze po lewej stronie od pomnika Bohaterów Getta.

Tematem pracy Żmijewskich są przedmioty wydobyte z ziemi na Muranowie podczas prac archeologicznych, prowadzonych w miejscu budowy POLIN. Dawne przedmioty codziennego użytku lub ich szczątki - sztućce, nożyce krawieckie, okulary, ceramiczne kafle z podłóg i ścian...

- Względy konserwatorskie i bezpieczeństwa nie pozwalają na ich ekspozycję poza muzeum. Na zewnątrz można wszakże wynieść ich zdjęcia, można pokazać filmy o nich – wyjaśniają twórcy. - Sądziliśmy, że zdjęcia te powinny być stonowaną, ale nacechowaną uczuciowo opowieścią o tych rzeczach. Dla każdego z wybranych przedmiotów znaleźliśmy odpowiadający mu współczesny kontekst. Zardzewiałe nożyce krawieckie położyliśmy wśród niedokończonych ubrań w zakładzie krawieckim i tak sfotografowaliśmy. Naczynia kuchenne trafiły między dzisiejsze garnki, a sztućce na świeże obrusy – mówią Żmijewscy. 

- Fotografie włączają te przedmioty w nasz świat, nie ukrywając jednak, z jakiego świata faktycznie pochodzą. Są z nami, obok nas, w naszych kuchniach, szafkach, na toaletkach i w naszych sklepach. A jednocześnie trwają kilkanaście centymetrów pod powierzchnią muranowskich trawników, skwerów i parków. 

Dzięki instalacji Artura Żmijewskiego i Zofii Waślickiej-Żmijewskiej przypomnimy sobie o ich istnieniu i o ich dawnym użytkownikach.