Cykl debat historycznych z okazji 100. rocznicy urodzin Mariana Turskiego
Tygodnik "POLITYKA", Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie oraz Dzielnica Śródmieście m. st. Warszawy zapraszają na cykl spotkań z historykami, poświęcony życiu i dziedzictwu Mariana Turskiego, a także relacjom między doświadczeniem historycznym, pamięcią i odpowiedzialnością – jednostki i zbiorowości.
Fot. J. Domiński
Lokalizacja
Spotkania odbywają się w Domu w Alejach – Dom Kultury Śródmieście, Aleje Jerozolimskie 2.
Wstęp wolny.
9 czerwca (wtorek), godz. 18:00
Jakie są granice "pamięci wielokierunkowej"? Niemieckie i polskie debaty na temat porównywalności ludobójstw i różnych form przemocy rasowej
- Rozmawiają: Agnieszka Pufelska (Uniwersytet w Hamburgu), Robert Parzer (Fundacja Pomnik Zamordowanych Żydów Europy w Berlinie), Marcin Zaremba (Uniwersytet Warszawski)
- Moderacja: Zofia Wóycicka (Niemiecki Instytut Historyczny)
27 stycznia 2020 roku, podczas przemówienia z okazji siedemdziesiątej piątej rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, Marian Turski wspominał, że będąc w 1965 roku na stypendium w Stanach Zjednoczonych, brał udział w marszu z Martinem Lutherem Kingiem z Selmy do Montgomery. I wspominał:
Ludzie, którzy dowiadywali się, że byłem w Auschwitz, pytali mnie:
"Jak myślisz, to chyba tylko w Niemczech coś takiego mogło być? Czy mogłoby być gdzie indziej?". I ja im mówiłem: "To może być u was. Jeżeli się łamie prawa obywatelskie, jeżeli się nie docenia praw mniejszości, jeżeli się je likwiduje. Jeżeli nagina się prawo, tak jak to czyniono w Selmie, wtedy to się może zdarzyć".
Ta refleksją Mariana Turskiego dobrze wpisuje się we współczesne debaty na temat związków i ciągłości między kolonializmem, rasizmem, a nazistowską polityką okupacyjną i Zagładą oraz na temat możliwości zestawiania i porównywania różnych ludobójstw i innych form przemocy na tle rasowym, zarówno w kontekście naukowym, jak i w dyskursie publicznym. Dyskusje te toczone są intensywnie w Niemczech, gdzie stawia się pytanie o ciągłość między polityką kolonialną Wilhelmińskich Niemiec oraz ludobójstwem na społecznościach Herero i Nama (1904-1908) a Zagładą. Innym istotnym wątkiem jest pytanie o to, czy politykę niemiecką wobec Polaków na terenie zaboru pruskiego można nazwać kolonialną i czy można mówić w Niemczech o rasizmie skierowanym przeciwko mieszkańcom Europy Wschodniej, który sięga swoimi korzeniami do XVII/XIX wieku.
16 czerwca (wtorek), godz. 18:00
Zwykli najeźdźcy? Niemcy w okupowanej Polsce
- Rozmawiają: Monika Bednarek (dyrektor Muzeum KL Plaszow), Jan Daniluk (Uniwersytet Gdański), Christhardt Henschel (Niemiecki Instytut Historyczny)
- Prowadzi: Adam Krzemiński (Polityka)
Kiedy myślimy o Niemcach w okupowanej Polsce, stają nam przed oczami brutalne represje i niewyobrażalne zbrodnie. Tematy te zdominowały również badania naukowe nad okupacją. W Niemczech historycy przez dziesięciolecia zajmowali się tzw. badaniem sprawców, podczas gdy polscy historycy skupiali się w większym stopniu na ofiarach. W ostatnich latach perspektywa ta uległa poszerzeniu. Rosnące zainteresowanie historią życia codziennego i mikrohistorią doprowadziło do postawienia pytania o rolę napływających do okupowanego kraju Niemców, ich motywacje oraz funkcje, jakie pełnili w aparacie władzy i terroru. Nadal jednak istnieją duże luki w wiedzy o warunkach i stylu ich życia w latach 1939–1945. Niewiele również wiemy o niemieckich obywatelach przedwojennej Polski w tym okresie.
W czasie debaty chcemy skonfrontować "klasyczne" badania nad sprawcami z historią życia codziennego. Jak wyglądała codzienność Niemców miejscowych i napływowych w okupowanej Polsce? Jakie różnice można dostrzec między terytoriami anektowanymi a Generalnym Gubernatorstwem? W jakim stopniu niemieccy cywile byli zaangażowani w zbrodnie na ludności polskiej i żydowskiej? Jak wyglądały warunki życia, aspiracje i obszary działania Niemców? W jakie interakcje wchodzili z lokalną ludnością? Jak rozpisane były role płciowe wśród nowo przybyłych i jak przejawiały się one w codziennym życiu? Czy sposób przedstawiania okupantów i ich biografii w miejscach pamięci, muzeach i na wystawach odpowiada aktualnemu stanowi badań?
18 czerwca (czwartek), godz. 18:00
Jak nie być obojętnym? Kryzys młodości w okresie międzywojennym
- Rozmawiają: Kamil Kijek (Uniwersytet Wrocławski), Anna Mueller (University of Michigan), Iza Mrzygłód (Niemiecki Instytut Historyczny)
- Prowadzi: Jakub Halcewicz ("POLITYKA")
Marian Turski urodził się w roku 1926, roku zamachu majowego, a jego pierwsze lata życia przypadły na czas rosnących tendencji autorytarnych, wielkiego kryzysu gospodarczego i coraz powszechniejszych nastrojów antysemickich, które ujawniały się chociażby w szkołach i na uniwersytetach. Działo się tak nie tylko w Polsce, lecz w całej Europie. Rosnące w siłę ideologie totalitarne i ostry konflikt między lewicą a prawicą kształtowały rzeczywistość "europejskiej wojny domowej", a w latach trzydziestych niepokój budziło zwycięstwo nazistów w Niemczech, stalinowskie porządki w Rosji i wojna domowa w Hiszpanii.
Jednocześnie był to czas burzliwych przemian modernizacyjnych, niebywałego rozwoju polskiej i żydowskiej kultury oraz marzeń modernistów o nowym, wspaniałym świecie. Na scenę wchodziło młode pokolenie z jego radykalizmem, wiarą w przyszłość i entuzjazmem.
Szybko zachodzące zmiany, napięcia etniczne, rosnące konflikty społeczne i polaryzacja polityczna stawiała ludzi przed decyzją: reagować czy stać z boku? Angażować się czy obojętnieć? Iść w stronę radykalizmu czy szukać kompromisu? O tym, jak na pytania te odpowiadali sobie ludzie w okresie międzywojennym, dyskutować będziemy w gronie historyków i socjologów.
Wszystkie debaty są organizowane przez tygodnik "POLITYKA" we współpracy z Niemieckim Instytutem Historycznym w Warszawie z okazji 100.lecia rocznicy urodzin Mariana Turskiego. Partnerem wydarzeń jest Dzielnica Śródmieście m. st. Warszawy.