Oświadczenie dyrektora Muzeum POLIN

W ostatnich dniach podniosły się głosy krytykujące decyzję Muzeum POLIN o zaproszeniu pana Mariusza Szczygła do roli ambasadora akcji Żonkile. Petycja w tej sprawie, dostępna publicznie, wpłynęła dziś do muzeum. Przeczytałem ją z uwagą i odpowiadam bezzwłocznie.

Pan Mariusz Szczygieł jest ambasadorem akcji po raz wtóry. 

Jest jednym z kilkudziesięciu ludzi dobrej woli, którzy pomagali muzeum w tej roli. Dzięki zaangażowaniu ambasadorów, pracowników muzeum i tysięcy wolontariuszy, żonkil-symbol pamięci o powstaniu w warszawskim getcie jest dziś znany niemal wszystkim mieszkańcom naszego miasta i milionom innych, w Polsce i za granicą, w tym bardzo wielu ludziom, którzy wcześniej historii getta nie pamiętali, albo zgoła nic o tym nie wiedzieli. Bardzo to doceniam.

Pan Szczygieł jest nie tylko ambasadorem tej akcji. Działa od dawna na rzecz pamięci o historii polskich Żydów i jednoznacznie potępia antysemityzm. Potępił też zdecydowanie zbrodnie Hamasu w październiku 2023 r. Potem coraz krytyczniej wypowiadał się o polityce rządu Izraela, i niektórzy zarzucają mu, że nie zachowywał właściwych proporcji pomiędzy krytyką napadniętego przez Hamas Izraela i jego napastników, współczuciem dla palestyńskich i izraelskich ofiar wojny. Ja także w pewnych sprawach się z nim nie zgadzam, ale uznaję jego prawo do odmiennych opinii. Jestem przekonany, że kierują nim dobre intencje.

O petycji

Przyjmuję z pokorą wszelką krytykę służącą temu, by akcja jak najlepiej oddawała jej hasło przewodnie – "Łączy nas pamięć". Z chęcią podejmę w tej sprawie rozmowę z inicjatorami petycji. Nie chcę jednak prowadzić dyskusji w mediach społecznościowych. Facebook nie jest dobrym miejscem do konstruktywnych rozmów. Potwierdza to także dyskusja wokół petycji. Padło w niej zbyt wiele słów niepotrzebnych i krzywdzących. Jest gorzkim paradoksem, że wszyscy chyba uczestnicy tego sporu są ludźmi, dla których cenna jest pamięć Zagłady. Dziękuję tym wśród nich, którzy wzywali do umiaru, do przerwania spirali wzajemnych oskarżeń.

Zapraszam inicjatorów petycji na spotkanie w muzeum, w dogodnym dla nich terminie. Wierzę, że potrafimy razem szukać rozwiązań służących naszej wspólnej sprawie. Niech łączy nas pamięć.

Dariusz Stola
Dyrektor Muzeum POLIN