Rocznice i święta
12.05.2020

85. rocznica śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego

Zdjęcie archiwalne - żołnierze w mundurach galowych stoją na baczność wokół lawety. Na lawecie trumna z ciałem Józefa Piłsudskiego przykryta flagą Polski. Na trumnie leży czapka Piłsudskiego i jego szabla.
Laweta z trumną w otoczeniu wojska przed budynkiem Dworca Zachodniego, fot. Wikimedia Commons / domena publiczna

Marszałek Józef Piłsudski zmarł 85 lat temu, 12 maja 1935 roku. Kształtował losy II Rzeczypospolitej, najpierw jako Naczelnik Państwa, a po zamachu majowym - jako nieformalny przywódca Polski. Jak odbierali go żydowscy obywatele Polski? I co o nich myślał Piłsudski?

"Żydzi urodzeni na ziemiach polskich, gdziekolwiek się znajdują, przeniknięci są czcią i miłością dla największego bohatera Narodu Polskiego, który marzenia pokoleń przekuł w stal czynu i który poprowadził Naród Polski oraz wszystkich synów ziemi polskiej ku szczęśliwości Wyzwolenia i Niepodległego Bytu" – w ten sposób Aleksander Hafftka na początku 1935 roku, na kilka tygodni przed śmiercią marszałka, w piśmie Związku Żydów Uczestników Walk o Niepodległość Polski (ZŻUWNoP) opisał relacje Żydów polskich z Piłsudskim.

Hafftka – wiceprzewodniczący ZŻUWNoP i współredaktor dwutomowego zbioru "Żydzi w Polsce Odrodzonej", jako kierownik Referatu Żydowskiego w Wydziale Narodowościowym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych odpowiedzialny za kontakty między rządem a przedstawicielami polskich Żydów – zdecydowanie przesadził, jednak jego wypowiedź to nie tylko propaganda. 

Zdecydowana większość polskich Żydów postrzegała Piłsudskiego raczej pozytywnie i to z kilku powodów.

Już jako działacz PPS, Piłsudski wypowiadał się otwarcie przeciwko dyskryminacji. W 1902 roku pisał w PPS-owskim czasopiśmie "Walka": "Wypleniajmy wśród towarzyszy niechęć względem ludzi innego pochodzenia, wiary lub języka". Ale co ważniejsze, działał zgodnie z tym założeniem.

Wśród jego znajomych, kolegów i przyjaciół byli Żydzi. Setki Żydów walczyło z o niepodległą Polskę w jego legionach. Antysemickie podżegania i pogromy, jawnie manifestowane w pierwszym okresie polskiej niepodległości, Piłsudski postrzegał jako hańbę dla Polski. 

Fakt, że 12 listopada 1918 roku, w przeciwieństwie do innych polityków przyjął delegację polityków żydowskich, znajdując na to czas tuż po powrocie z więzienia w Magdeburgu do Warszawy, przyniósł mu ich uznanie.

Piłsudski odrzucił dyskryminację i antysemityzm i nie widział powodu, dla którego Żyd nie mógłby być równym polskim obywatelem. Wyraźnie go to odróżniało od Narodowych Demokratów, którzy prowadzili antysemicką kampanię.

Z tej postawy Piłsudskiego nie wynikała jednak ponadprzeciętnie przychylna polityka wobec Żydów w aspekcie samodzielności narodowościowej, ani szczególne zainteresowanie ich dobrobytem. Na ogół bowiem Piłsudski nie był zainteresowany sprawami narodowościowymi.

W tym kontekście trzeba czytać wypowiedź syjonistycznego posła na Sejm Ozjasza Thona, z grudnia 1927 roku: "Żydzi nie mają powodu obawiać się wyraźnej krzywdy z jego strony. Ale też nie ma prawdopodobieństwa lub uzasadnionej nadziei, ażeby coś pozytywnego zdziałał dla Żydów". Opinia Thona, wydana półtora roku po przewrocie  majowym, była efektem rozczarowania, że pod wodzą Piłsudskiego nie spełniono zbyt wielu żądań politycznych deputowanych żydowskich, a zasady demokracji były coraz bardziej podważane.

Inni politycy żydowscy wspierali rząd Piłsudskiego i startowali w wyborach z prorządowych list wyborczych, np. w Bezpartyjnym Bloku Współpracy z Rządem. Wśród Żydów, ocena Piłsudskiego w dużej mierze była uzależniona od orientacji politycznej poszczególnych działaczy.

Przewrót majowy skutecznie odsunął od rządu otwarcie antysemickich Narodowych Demokratów. Ten fakt doceniały wszystkie środowiska żydowskie. Piłsudski stał się uścieleniem Polski, której Żydzi mogli czuć się częścią.

Śmierć Piłsudskiego w maju 1935 roku była dla Żydów wstrząsem. Gminy żydowskie na terenie całego kraju odprawiały nabożeństwa żałobne, delegacje żydowskie brały udział w państwowych ceremoniach pogrzebowych. Przez wiele dni prasa żydowska nie znała innego tematu, a żydowscy politycy i publicyści wszystkich szczebli oddawali hołd jego zasługom dla niepodległej Polski i dla polsko-żydowskiego współżycia.

Ostrożnie wyrazili nadzieję, że jednoznaczne odrzucenie antysemityzmu przez Piłsudskiego będzie nadal determinowało postawę rządu. Te nadzieje okazały się jednak płonne. Wraz z utworzeniem Obozu Zjednoczenia Narodowego postawy antysemickie w coraz większym stopniu przekładały się na prace rządu.

 

Literatura: 

  1. Szymon Rudnicki: Szacunek ze wzajemnością. Piłsudski a Żydzi, w: Więź 619 (maj/czerwiec 2010), 72-80.
  2. Natalia Aleksiun: Regards from my Shtetl: Polish Jews Write to Piłsudski, 1933-1935, w: The Polish Review Vol. LVI, Nos. 1-2, (2011), 57-71.