Rocznica śmierci Szymona Askenazego

"Askenazy był jednym z najwybitniejszych historyków polskich; jako badacz przeszłości należy do grupy czołowych twórców polskiej historiografii" pisał przed blisko trzydziestu laty Andrzej Zahorski, znakomity warszawski historyk.

Portret mężczyzny - Szymona Askenazego - zdjęcie czarno-białe.
Copyrights
fot. domena publiczna

Szymon Askenazy, urodzony 28 grudnia 1865 roku, w akulturowanej rodzinie żydowskiej dzielił losy ciekawej grupy żydowsko-polskiej inteligencji, której intelektualne szlify i duchowy rozwój przypadały na trudne czasy przełomu XIX i XX stulecia.

Przyszły historyk i działacz polityczny wyrastał w atmosferze patriotycznej i niepodległościowej. Zapewne klimat rodzinny stanowił o późniejszej postawie Askenazego zarówno w sprawach politycznych, jak i o jego wizji dziejów Polski. Cechowała go wyjątkowa niezłomność i odwaga. Często bowiem zarówno jako polityk, jak i historyk, szedł naprzeciw utartym i modnym schematom myślenia mu współczesnych.

Kariera naukowa Askenazego ogniskowała się na badaniach historii politycznej przełomu XVIII i XIX wieku. Był pionierem w zakresie badań nad epoką napoleońską i powstaniami narodowymi. Szereg prac opublikowanych na temat tych zagadnień zachowało swoją wartość do czasów nam współczesnych. Skomplikowana osobowość uczonego i przede wszystkim żydowska metryka, o której nigdy nie starał się nawet zapomnieć (choć był zwolennikiem nurtu asymilatorskiego) przysparzały mu wielu kłopotów w karierze zarówno na Uniwersytecie Lwowskim, z którym związany był po obronie doktoratu w Niemczech, ale także na Uniwersytecie Warszawskim. W stolicy odrodzonego Państwa Polskiego, na skutek sporów i intryg, nie udało mu się uzyskać zatrudnienia uniwersyteckiego (przeciwnikiem Askenazego był m.in. twórca środowiska warszawskich historyków Marceli Handelsman).

Antysemickie ataki, jakim podlegał Askenazy, ogniskowały się na jaskrawo przekazywanym oporze przed objęciem przez historyka-Żyda katedry historii Polski. Mimo licznych trudności ten wybitny badacz wychował w środowisku lwowskim, przed I wojną światową, grono wspaniałych uczniów. Trudny okres międzywojenny przyniósł stopniowe odsuwanie się Askenazego od pracy naukowej. Kryzys wartości i sprzeczność, jaką zauważał między faktyczną sytuacją w kraju a ideami, które mu przyświecały, przyczyniły się do stopniowej rezygnacji z czynnego życia naukowego w odrodzonej Polsce.

Jako polityk Askenazy ujawnił szereg talentów i umiejętności, szczególnie w czasie i po I wojnie światowej. Doskonale przygotowany intelektualnie, o szerokich horyzontach i wiedzy politycznej sprawdzał się na światowych salonach wielkiej polityki bardzo skutecznie. Współpracował w Szwajcarii (gdzie w czasie wojny przebywał na emigracji) z Generalnym Komitetem Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, a po powrocie do kraju z Radą Regencyjną. Od 1920 roku był (pierwszym) delegatem niepodległej Polski do Ligi Narodów. Skonfliktowany z endecją – odszedł ze służby publicznej w 1923 roku, kiedy ministrem spraw zagranicznych II RP został Roman Dmowski.

Szymon Askenazy zmarł 22 czerwca 1935 roku, a podczas jego pogrzebu na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie wybitni historycy, tacy jak Wacław Tokarz, przypominali ogromny wkład Askenazego do historiografii dziejów Polski. Pośród szeregu ważnych prac pozostawionych przez uczonego jego pięknie napisane biografie ks. Józefa Poniatowskiego oraz Waleriana Łukasińskiego są do tej pory niedoścignionym wzorem z rozmachem przygotowanych książek, poświęconych politycznej historii Polski pierwszych dekad XIX wieku.