Nowe obiekty na wystawie stałej
W otwartej w zeszłym roku części ekspozycji na antresoli pn.: "Inne Getta" w galerii Zagłada przybliżamy losy żydowskich mieszkańców miast, w których Niemcy utworzyli odizolowane dzielnice – getta.
Prezentujemy w niej archiwalne dokumenty, pochodzące z kolekcji Muzeum POLIN oraz Żydowskiego Instytutu Historycznego, systematycznie je wymieniając, by zwiedzający mogli poznać jak najwięcej tych świadectw.
W obecnie eksponowanych pamiętnikach, kartkach i listach przymusowi mieszkańcy gett opowiadają o uczuciu, które towarzyszyło im na co dzień – o strachu. Zostali pozbawieni wolności, poczucia bezpieczeństwa, często własnych domów, przedwojennego poziomu życia i statusu, pieniędzy, zdrowia. Dla wielu codziennością stała się walka o przetrwanie. I choć codzienne życie toczyło się nadal, przenikały je różne rodzaje strachu.
Nastoletnia Irena Gluck, córka krakowskiego lekarza, notowała w dzienniku wiosną 1941 r. obawy związane z przesiedleniem i zmianą mieszkania. Lida Waks z Tarnowa pisała do siostry o swoim niepokoju o los męża. Nie mogła pisać wprost, ale wydaje się, że znajdował się on w niemieckim więzieniu lub obozie pracy. Bała się o niego, jej "serce tłukło się ze strachu".
Strach narastał wraz ze świadomością zbliżającej się Zagłady. Anonimowa dziewczynka opisywała wysiedlanie getta łódzkiego latem 1944 r. Do Auschwitz wywożono mieszkańców kolejnych domów. Autorka, wraz z bratem ze spakowanymi plecakami, czekali na swoją kolej…