Rocznice i święta
8.05.2020

75. rocznica zakończenia drugiej wojny światowej

Zdjęcie archiwalne: feldmarszałek Wilhelm Keitel siedzi przy stole. Podpisuje akt kapitulacji III Rzeszy, po przegranej przez Niemcy II wojnie światowej.
fot. U.S. Army Lt. Moore / domena publiczna

8 maja 1945 r. Niemcy skapitulowały. Druga wojna światowa na europejskim teatrze działań wojennych zakończyła się. Wszystkim zaangażowanym w nią narodom wojna przyniosła niezmierzony ogrom cierpień i strat. Żydom polskim – niemal całkowitą zagładę.

Ofiarą Holokaustu padło około 2,8 miliona polskich Żydów, czyli ponad 85% ich  społeczności. Jednak te liczby nie mówią całej prawdy o szansach przeżycia pod okupacją niemiecką. 

Większość ocalałych Żydów polskich przetrwała dzięki temu, że podczas wojny znalazła się poza terenami zajętymi przez Niemców, przede wszystkim w głębi ZSRR. W historiografii przytacza się najczęściej szacunkowe liczby 30-60 tysięcy Żydów ocalałych pod okupacją niemiecką, z których znacząca część przeżyła w obozach pracy, tylko dlatego, że byli Niemcom potrzebni jako niewolnicza siła robocza.

Szanse przetrwania w ukryciu "po aryjskiej stronie" były jeszcze niższe. Jak wynika z niedawnych sondażowych badań dotyczących wybranych powiatów Generalnego Gubernatorstwa, na tym obszarze przeżyło 1-6% Żydów. 

O ile więc data 8 maja 1945 r. ma znaczenie symboliczne, dla Żydów szukających ocalenia najważniejszy był dzień wyzwolenia spod okupacji niemieckiej.

We współczesnym dyskursie publicznym pojęcie wyzwolenia w kontekście wkroczenia Armii Czerwonej, która wypierając Niemców niosła jednocześnie ustrój komunistyczny, budzi kontrowersje. Jednak dla Żydów, których naziści z góry skazali na śmierć, to słowo nie było opatrzone cudzysłowem.

Mogli wreszcie wyjść z ukrycia, odzyskiwali prawo do życia.

Jesienią 1944 r. front wschodni zatrzymał się na linii Wisły. Z punktu widzenia ukrywających się Żydów miało to kolosalne znaczenie. Ci, którzy wciąż znajdowali się po niemieckiej stronie frontu, musieli przetrwać o jedną zimę dłużej.

W żydowskich wspomnieniach o przetrwaniu Holokaustu pojawia się znamienna fraza, że był to czas, kiedy Żydom „nie wolno było żyć”. Wyzwolenie unieważniało tę ustanowioną i przez Niemców normę.

Niestety koniec okupacji nie przyniósł jednak dla ocalałym z Zagłady pełnej gwarancji bezpieczeństwa. W pierwszych latach po wojnie kilkuset Żydów padło w Polsce ofiarami zabójstw tak o charakterze bandyckim, jak też motywowanych antysemityzmem i wiarą w stereotyp żydokomuny.

W jakimś stopniu zbrodnie te były też konsekwencją wydarzeń wojennych: wychodzący z ukrycia i powracający Żydzi mogli się upomnieć o swoją utraconą własność, a także o wydanych Niemcom lub pomordowanych krewnych.

Brak bezpieczeństwa skłaniał więc ocalałych Żydów do skupiania się w większych miastach. 

Rok po zakończeniu wojny krwawy pogrom w Kielcach wywołał masową emigrację Żydów z Polski.